Business inne oferta/działania organizacja rozwój

Praca w kulturze w czasach COVID-19 – uzupełniony!

16 kwietnia 2020

Edytowany!

Umówmy się na samym początku, że to nie będzie tekst w kategorii, czym jest koronawirus, kto ma gorzej, bardziej odpowiedzialnie i z większą możliwością zakażenia. Mnie interesuje kwestia funkcjonowania instytucji kultury w całej tej sytuacji epidemiologicznej. 

Rozpoczęło się od odwołania imprez masowych. Od 12 marca instytucje kultury ograniczyły swoją działalność po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które miało obowiązywać do 25 marca. Już wiemy, że czas został wydłużony do 10 kwietnia i to nie jest ostatnie słowo.

Nagle instytucje kultury stanęły przed nieznanymi dotąd, albo nieznanymi na taką skalę, dylematami. Odwołać czy przesunąć wydarzenia kulturalne? Ograniczyć działalność czy zamknąć instytucję? Jak pracować zdalnie? Jak ma działać ruch amatorski? Praca czy #zostanwdomu? Dużo pytań, mało odpowiedzi i rozwiązań systemowych.

 

Ograniczenie a zakaz prowadzenia – subtelne różnice

W Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 szczególnie interesujące są dla nas dwa paragrafy: 6 i 7. Ograniczeniu podlegają działalności ujęte w PKD w dziale 90.0, czyli te związane ze zbiorowymi formami kultury i rozrywki, natomiast całkowitemu zakazowi podlegają działalności sklasyfikowane w PKD 91.0, czyli te dotyczące bibliotek, archiwów, muzeów. Zatem w uproszczeniu wychodziłoby tak, że można prowadzić takie działania, które nie powodują uczestnictwa odbiorcy na miejscu i w grupie, a zatem działania online są jak najbardziej ok. Nie wypożyczamy książek, nie oprowadzamy po wystawach (chyba że online, ostrożnie też z tzw. live’ami w bibliotekach i muzeach, bo pojawiają się zgłoszenia o pracy, której być nie powinnowedług §7 ust. 1 pkt 1 i § 6 ust. 1 pkt 2 muzea, archiwa i biblioteki podlegają całkowitemu zakazowi prowadzenia działalności, inne instytucje kultury ograniczają działalność w zakresie organizacji, promocji i zarządzania imprezami, §6 ust. 1 pkt b).  Jeszcze przyjrzyjmy się §10. 1. W okresie, o którym mowa w § 1, wykonywanie zadań przez urząd administracji publicznej lub jednostkę organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym, może podlegać ograniczeniu polegającym na wykonywaniu: 1) wyłącznie zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom; 2) określonych zadań przez ten urząd lub jednostkę w sposób wyłączający bezpośrednią obsługę interesantów.Tutaj na przykład wprowadza się tryb pracy wewnętrznej albo ograniczenia w liczbie klientów – np.  obsługa interesantów w Urzędzie Stanu Cywilnego tak pracuje.

 

Kalendarz kulturalny – ścieśniać!

To będzie krótki rok, właśnie ucieka nam jeden kwartał. Nawet jeśli obostrzenia zatrzymają się na połowie kwietnia, to tegoroczna rozpędzona działalność instytucji kultury, która wyhamowała tak niespodziewanie, przeniesie się i skumuluje w drugiej połowie roku. Jeśli tylko jest taka możliwość – przenoś wydarzenia kulturalne, nie odwołuj ich. Branża kulturalna bardzo źle znosi czas kwarantanny, nie chodzi tylko o wykonawców i animatorów, ale też firmy związane z techniką estradową, zabezpieczeniem, wynajmem, transportem, wyżywieniem. Przesunięcie w czasie będzie lepszym rozwiązaniem i pomocą, odwoływanie wydarzeń stosuj w wyjątkowych przypadkach. Wiadomo, że warsztaty wielkanocne nie odbędą się w czerwcu, ale może uda się zrobić za kilka tygodni inne warsztaty tematyczne. Ogłoszenie pandemii daje możliwość rozwiązania umowy z kontrahentem, zakładam, że w podpisanych  dokumentach jest klauzula o wystąpieniu nieprzewidzianych okoliczności, niezawinionych przez żadną ze stron. Mimo wszystko namawiam do przenoszenia wydarzeń albo szukania innych terminów i okazji do prezentacji dla artystów, np. zamiast na dniach miasta zespół może wystąpić podczas letniego pikniku (bo optymistycznie zakładam, że będzie taka okazja).

 

Edit:

Organizatorzy na gwałt szukają środków i to, co instytucje planowały programowo na ten rok, mając na myśli uchwalone środki, trzeba przeorganizować albo brutalnie mówiąc – wyciąć.  Instytucje kultury, według ostatnich informacji, mają zawieszoną działalność  do 19 kwietnia. Imprezy masowe są zawieszone do odwołania. To bardzo utrudnia pracę i daje ogromną swobodę interpretacji.  Bo czy wydarzenia w maju i czerwcu „łapią się” w kategorii do odwołania? Jeśli nie odwołamy i będzie można przebywać swobodnie w przestrzeni publicznej, czy będzie wystarczająco dużo czasu na promocję wydarzenia i czy publiczność będzie miała odwagę się pojawić? Już widać po różnych miejscowościach, jak jest rozstrzał terminów, na przykład  w Warszawie odwołuje się wydarzenia do końca roku, na Dolnym Śląsku we Wrocławiu prezydent  wstrzymuje działania kulturalne do końca sierpnia, w Legnicy, Strzegomiu czy Pieszycach wystosowano komunikat o odwołaniu wszystkich wydarzeń do końca czerwca, w Jelczu-Laskowicach do 17 maja. Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Kto się nastawił na działania online – wygrywa.

 

Pracownik etatowy na “zdalnym”

Jak zarządzać zdalnie zespołem, który ze zwartego stał się rozproszony, kiedy do tej pory wszyscy byli do sprawdzenia w pracy od ręki, bo byli w tym samym pokoju lub pomieszczeniu obok? Tu wchodzimy na grunt związany z technologią, bezpieczeństwem i… zaufaniem. 

Zacznijmy od tego, że nie każdy w obecnej sytuacji może pracować zdalnie. Nie dlatego, że nie potrafi, ale dlatego, że obowiązki, które wykonuje w ramach stosunku pracy, uniemożliwiają mu to. Zdalnie może pracować administracja, instruktorzy, promocja, dyrektor, księgowość, ale ciężko o zdalną pracę sprzątaczek czy obsługi technicznej. Dlatego ważne, by sprecyzować, co pracownik będzie wykonywał podczas pracy zdalnej. O taką formę świadczenia pracy może wystąpić pracownik, ale może też ją polecić do wykonania pracodawca. Trzeba też ustalić, czy pracownik ma warunki do świadczenia pracy poza miejscem zatrudnienia – czy ma komputer, łącze internetowe, przepisy pracy mówią o tym, by ustalić nawet, czy biurko i krzesło spełniają normy. Może się okazać, że trzeba udostępnić komputer służbowy i internet, aby można było wykonywać pracę z domu. Tu wchodzą też tematy związane z bezpieczeństwem danych – lepszy służbowy komputer z zabezpieczeniami niż domowy bez.  Poza tym jeśli w jednym czasie dzieci mają zdalnie lekcje, małżonek też pracuje w trybie home office, służbowy sprzęt tę pracę umożliwi.

Nie oszukujmy się i od razu przestawmy z tradycyjnego myślenia. Nie będziesz rozliczać pracownika z czasu pracy, tylko z efektów i na to się z pracownikiem umawiaj. Pracując w domu, mamy do czynienia z ogromną liczbą rozpraszaczy – pranie, zmywanie, wiadomości w tv, dziecko, kot. Osiem godzin pracy przy komputerze w takich warunkach to fikcja. Zwłaszcza, gdy dla Ciebie i dla pracownika taki tryb pracy to nowość, wdrożenie się w taki system zajmie trochę czasu. Nie oszukuj siebie ani innych. Lepiej polecić wykonanie konkretnych zadań i wskazać deadline, np. następny dzień czy tydzień, niż zadręczać siebie i pracownika ciągłą kontrolą. Można umawiać się na konferencje online, także w większym gronie, proste, dostępne narzędzia to umożliwiają (np. Messenger, Skype, Hangout), jest kontakt telefoniczny, mailowy. Warto ustalić jasne zasady pracy w warunkach zdalnych: deadline’y właśnie, godziny zdalnych konferencji, czas na odpowiedź mailową (dyrektor chce odpowiedź od ręki, pracownik myśli, że to na jutro) – to pozwoli uniknąć nieporozumień. I dla komfortu własnego oraz pracownika na zdalnym – rozliczajmy z efektów, nie czasu spędzonego przed ekranem.

Co można robić zdalnie? Aktualizować kalendarz wydarzeń, przesuwać wydarzenia, aneksować umowy, bookować terminy, szukać i grupować informacje, robić bibliografie, galerie online, montować materiały promocyjne, publikować, prowadzić warsztaty, aktualizować stronę internetową, nagrywać, robić zestawienia, płacić, pisać sprawozdania, konsultować, doradzać, projektować, dyżurować przy telefonie lub mailu itp. itd., według potrzeb.

Nie jest nigdzie formalnie podane, w jaki sposób należy zgłosić chęć lub polecenie odbywania pracy zdalnie. Dla komfortu obu stron najlepiej, gdyby odbyło się to na piśmie – pismem tradycyjnym lub mailem, ale opcja polecenia ustnego także wchodzi w grę.

Edit:

Szkoły pozostają zamknięte do 26 kwietnia, matury i egzamin ósmoklasisty są przesunięte najprawdopodobniej na czerwiec. Działalność instytucji kultury jest sprzężona z działalnością szkół, więc póki dzieci nie wrócą do klas, ruch amatorski też nie wystartuje. Zamknięcie szkół i przedszkoli to też pośrednio nasza sprawa, bo pracownicy zapewne poproszą o możliwość przedłużenia pracy zdalnej albo nadal będą korzystać z urlopów, odbioru godzin czy zasiłku opiekuńczego. Warto wziąć te informacje pod uwagę, planując pracę po świętach Wielkiej Nocy.

I od 16 kwietnia obowiązkowo zasłaniamy twarz – maseczkami, szalikami, chustkami.

 

A gdy nie można pracować zdalnie…

I takich pracowników jest sporo w instytucjach kultury. Zalecić można rozwiązania następujące:

  •  odbiór nadgodzin,
  • odbiór zaległego urlopu (za zgodą pracownika),
  • zasiłek opiekuńczy w wysokości 80% wynagrodzenia (podstawą jest art. 4 ustawy o przeciwdziałaniu COVID-19), przysługuje on na dziecko do lat 8, gdy nie działa z powodu COVID-19 żłobek, klub dziecięcy, przedszkole lub szkoła, do których uczęszcza dziecko),
  • kwarantanna lub pobyt w szpitalu, jeśli ktoś zachorował na koronawirusa.

Tymczasem godziny nadliczbowe są odebrane, pracownik nie ma zaległego urlopu i dzieci, nie może pracować zdalnie, jest zdrowy i wykazuje gotowość do pracy, a nie może jej wykonywać. Wówczas przewidziana jest opcja tzw. przestoju, którą reguluje art. 81 Kp: §1 Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania – 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów. Ten artykuł zaleca do stosowania Państwowa Inspekcja Pracy, ponieważ Kodeks pracy nie przewiduje sytuacji, która byłaby adekwatna do obecnej.

Według orzecznictwa w skład wypłacanego wynagrodzenia podczas przestoju wchodzi płaca zasadnicza i dodatek funkcyjny, bez wysługi lat czy dodatków specjalnych. Przestój może trwać do odwołania, nie ma potrzeby wskazywania terminu końcowego. 

 

Pracownicy nieetatowi

Oprócz ludzi zatrudnionych na umowę o pracę mamy mnóstwo osób, które związane są z instytucjami kultury przez umowy śmieciowe. Prawnie wszystko wydaje się proste – nie ma pracy, nie ma pieniędzy. Ale za tym kryją się ludzie i ludzkie dramaty. Rząd przygotowuje rozwiązania systemowe dla artystów i animatorów, którzy nie zarabiają, bo nie mogą. Warto śledzić stronę MKiDN. Niepokojące jest to, że zamiast przyznawać rekompensaty czy zasiłki, w Polsce mają być ogłoszone konkursy… A to oznacza, że nie będzie to rozwiązanie dla wszystkich.

My z poziomu naszych instytucji mamy niewiele ruchów.

 

Konsekwencje dla instytucji kultury, czyli ile pieniędzy nam ubędzie

Jeśli liczysz na oszczędności, bo wydarzenia się nie odbyły, pracownicy mieli wolne (odbiór godzin, urlop, zasiłek?), to się przeliczysz. Koszty stałe będą na podobnym poziomie. Problemem, który może już dostrzegasz, jest to, że instytucje nie zarabiają. Sprzedaż biletów na przyszłe wydarzenia zamarła, jedyny kontakt, zakładam, dotyczy tylko zwrotów biletów, nie ma wynajmu sal, nie odbywają się zajęcia. Środki wypracowane przez instytucje kultury stanowią często spory procent uzupełniający budżet roczny placówki. To oznacza, że będziemy bazować w głównej mierze na dotacji organizatora. Tu pojawi się zasadniczy problem – organizator może nie mieć pieniędzy. Gminy mają środki z podatków. Przedsiębiorcy masowo występują o umorzenia i odroczenia płatności. Samorządy mogą zostać fizycznie bez pieniędzy.  To jest system naczyń połączonych. Zaczną się cięcia… oby nie!

Edit:

Tak, zaczynają się cięcia. Zmiana budżetu – nieważne, czy zwiększenie czy zmniejszenie – musi odbyć się uchwałą na sesji rady.

 

Prawo:

USTAWA z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw

  • Ustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 7 marca 2020 r. poz. 374)
  • Ustawa z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jedn. Dz.U. z 5 czerwca 2019 r. poz. 1040; ost. zm. Dz.U. z 8 sierpnia 2019 r. poz. 1495)
  • Ustawa z 25 października 1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (tekst jedn. Dz.U. z 7 lutego 2020 r. poz. 194)
  • Ustawa z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (tekst jedn. Dz.U. z 8 lutego 2020 r. poz. 326)
  • Ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. Dz.U. z 8 kwietnia 2019 r. poz. 645; ost. zm. Dz.U. z 23 sierpnia 2019 r. poz. 1590)
  • Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r.w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U. z 20 marca 2020 r. poz. 491)
  • Rozporządzenie Rady Ministrów z 10 września 2019 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. (Dz.U. z 18 września 2019 r. poz. 1778)

 

Mogę coś dodać? info@ankarudnicka.pl

 

Może ci się spodobać również...

6 komentarzy

  • Odpowiedz Przemek W. 29 marca 2020 at 10:31

    Zakaz działalności bibliotek. Ja mam bibliotekę w strukturze Centrum Kultury. Jest ona zamknięta dla czytelników na głucho. Prowadzimy inne działania. Czy w takiej sytuacji powinienem zaprzestać? Wszakże Centra Kultury mają działać bez udziału publiczności. Bibliotekarzy zatrudnia Centrum Kultury (nie Biblioteka). Tak działamy.

    • Odpowiedz Anka 29 marca 2020 at 16:29

      Przemku, twórca tego punktu zapewne myślał, że biblioteki zajmują się tylko wypożyczaniem książek 😉
      Biblioteka w strukturach CK się broni.

  • Odpowiedz Michał 29 marca 2020 at 17:06

    Artykuł ciekawy, jednak niestety nie do końca oddający rzeczywistą, aktualną sytuację formalno prawną instytucji kultury. Wprowadzone, związane z obecną sytuacją, rozwiązania prawne niestety są mocno upośledzone i konia z rzędem temu, kto w sposób jednoznaczny potrafi je właściwie zinterpretować (tu nawet doświadczeni prawnicy rozkładają ręce) i prowadzić bieżącą działalność w zgodzie z nimi.
    Wspomniane w tekście „zamknięcie” instytucji byłoby obarczone dużym ryzykiem formalnym i dlatego nikt takich działań nie podejmuje.
    W tekście pojawiły się jeszcze trzy „nieścisłości”.
    Pierwsza dotyczy kwestii wysłania pracownika na zaległy urlop wypoczynkowy. Stwierdzenie „odbiór zaległego urlopu (za zgodą pracownika)” nie do końca zgodne jest ze stanem prawnym. Wyroki Sądy Najwyższego wskazują dość jednoznacznie, że pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy ten nie wyraża na to zgody. Oczywiście idealnie byłoby gdyby termin został uzgodniony i zaplanowany wspólnie z pracownikiem.
    Kwestia pobytu pracownika na tzw. chorobowym (bez względu czy z powodów związanych z zagrożeniem czy też w związku z inną chorobą) nie może być wynikiem „zalecenia’ jak w tekście. Przypomnieć należy, że pracodawca nie może w żaden sposób nawet sugerować pracownikowi pójścia na tzw. L4.
    I kwestia ostatnia dotycząca stosowania paragrafu 81 KP (określającego tzw. postojowe). Pomimo, że po lekturze jego treści wydawać by się mogło, że zastosowanie jest uzasadnione i relatywnie proste jednak tak nie jest.
    Niestety, nie ma jednoznacznej opinii co do uzasadnienia stosowania go w przypadku Instytucji Kultury. Co więcej, olbrzymim problemem jest interpretacja tego przepisu w zakresie poprawnego naliczania wynagrodzeń (tu polecam prześledzić perturbacje związane z opinią prawną w tym zakresie uzyskaną przez ZNP).
    Należy wziąć pod uwagę, na co nie zwrócono uwagi w tekście, że zastosowanie paragrafu 81 w przypadku większości etatowych pracowników instytucji kultury skutkowałoby wypłaceniem obniżonego wynagrodzenia za okres „postojowego”.
    Biorąc pod uwagę wspomniane wątpliwości związane ze stosowaniem tego przepisu można wyobrazić sobie sytuację w której w dłuższej perspektywie czasu osoby zarządzające instytucjami mogą spodziewać się albo roszczeń pracowniczych (związanych z ewentualną utratą wynagrodzenia, jeśli wykażą że pracodawca nie miał podstaw do wprowadzenia postojowego) albo zarzutu związanego z nieprawidłowym dysponowaniem środkami publicznymi (w przypadku wypłaty wynagrodzenia w pełnej wysokości).
    O zawiłości prawa w tym zakresie może świadczyć to, że trzy odrębne ekspertyzy prawne (dotyczące powyższej kwestii) o które wystąpiłem ostatnio w ramach swojej praktyki były znacząco różne od siebie a pewnych zakresach wręcz się wykluczały wzajemnie.

    • Odpowiedz Anka 29 marca 2020 at 18:05

      Dziękuję, że przeczytałeś. Gdyby wszystko było jasne, klarowne, czytelne i jednoznaczne, dyrektorzy jak wściekli nie szukaliby informacji, a ja nie zrobiłabym ostatniego wpisu na blogu. Zastrzegłam, że jeśli uzyskam nowe informacje, tekst będzie uzupełniany albo powstanie nowy.
      To jeszcze nie jest ten etap, żeby coś komuś kazać, jest tyle innych narzędzi. Przede wszystkim jestem za tym, żeby tak uzgadniać rzeczy z pracownikami, aby wypracować jakiś konsensus. To są moje metody, możesz mieć własne. Wolę współpracę od rozkazów.
      Nastąpiła jakaś nadinterpretacja z Twojej strony – nie wiem, jakim sposobem wyczytałeś, że komuś polecam pójście na zwolnienie. Punkt dotyczy tego, że pracownik może się rozchorować, może złapać wirusa i wówczas jego sytuacja jest zabezpieczona prawnie.
      Paragraf 81 jest najbardziej pasującym, a nie adekwatnym do sytuacji. Szukamy, dopasowujemy, próbujemy. A odpowiedzialność dyrektora, czy jest pandemia, czy nie, jest cały czas taka sama…

  • Odpowiedz Dorota 30 marca 2020 at 13:55

    Pytanie, czy w tej sytuacji może mieć zastosowanie art. 81 Kp: §1 skoro odnosi się on do przeszkód dotyczących pracodawcy? Moim zdaniem nie odnosi się on do pracodawcy, ale do sytuacji w kraju. Przecież mamy ogłoszone zagrożenie epidemiologiczne w kraju i w związku z tym nasze biblioteki zamknięto do odwołania. Ale w większości placówek pracownicy mają co robić: wykonuje się skontra biblioteczne, selekcję książek, porządkuje księgozbiór, prolonguje się wypożyczenia, dokonuje się opisów zbiorów, uzupełnia kroniki, wyszukuje się i zamieszcza na Facebooku propozycje kulturalno – oświatowe dla osób, które zostają w domu lub podlegają kwarantannie itp. Pracownikom należy się normalna pensja, łącznie z wysługą lat, bo przychodzą jak zwykle do pracy i pracują w swoich wymiarach czasu pracy, oczywiście z zachowaniem zasad higieny i bezpieczeństwa.

    • Odpowiedz Anka 30 marca 2020 at 14:11

      Art. 81 dotyczy sytuacji, gdy pracownik nie przychodzi do pracy, tylko pozostaje w gotowości do niej.

    Zostaw komentarz