oferta/działania organizacja rozwój video warsztaty

Live’y z Kulturą na Czasie

4 maja 2020

Pierwsze koty za płoty! Spędziliśmy razem dwa popołudnia podczas połączeń live z Kulturą na Czasie. Przyznam, że było to dla mnie spore wyzwanie – co innego pracować z małą grupą podczas warsztatów, a inaczej mówić potencjalnie do całego świata 😉

Dotychczas spotkania odbyły się w piątki o 18.30. Termin okazał się całkiem trafny, takie przywileje życia w kwarantannie, że uczestnicy i prowadząca są w domu. Ponieważ obostrzenia są powoli luzowane, wracamy drobnymi krokami do regularnej pracy, więc zakładam, że piątkowe popołudnia wkrótce nie będą dla Ciebie czasem wolnym. Będę zatem informować o kolejnych spotkaniach w sieci.

Dotychczas spotkania Live z Kulturą na Czasie miały dwa tematy: 24 kwietnia był to koronawirus i okolice, czyli „rozkminialiśmy”, o co chodzi w czterech etapach luzowania obostrzeń i jak w tym wszystkich mają się odnaleźć ośrodki kultury, o których nie ma ani słowa w wytycznych (w przeciwieństwie do bibliotek, muzeów, czy galerii). Temat z 1 maja to wizerunek dyrektora – jak nas postrzegają pracownicy, uczestnicy wydarzeń i czy szata zdobi człowieka.

Na propozycje kolejnych tematów czekam od Ciebie. Podrzucacie pomysły i z dotychczas przesłanych pomysłów klaruje się kierunek zarządzania instytucją kulturalną łączącą kilka profili (ośrodek kultury i biblioteka), promocji małych instytucji kultury i początkach na stanowisku dyrektora. Masz inny pomysł albo potrzebę? Napisz: info@ankarudnicka.pl

Jak to było

To może jeszcze kilka słów o samych przygotowaniach. Nie robiłam dotychczas łączenia na żywo przez portale społecznościowe, aż sama się zastanawiam, dlaczego. Łączenie robiłam z domu, wcześniej przygotowując sobie stanowisko do pracy, bo lubię mieć takie sprawy przygotowane wcześniej.  Biorąc przykład od bardziej doświadczonych kolegów, za plecami miałam obowiązkowy regał z książkami i zaczęłam od sprawdzania, czy mnie widać i słychać – podobno takie są obowiązkowe punkty łączenia na żywo, hehe. Transmisja szła przez telefon umieszczony na statywie, mówiłam do mikrofonu krawatowego przymocowanego do ubrania.  Choć miałam tez przygotowany komputer, gdyby coś nagle miało się zadziać, taka moja alternatywa.

Nie robię notatek, które są przygotowane słowo w słowo, bo byłoby to wyklepane na pamięć. Live jest dynamiczny, oglądający piszą na czacie, pojawiają się też wątki, których nie planowałam.  Robię sobie notatki na karteczkach post-it, które przymocowuję do komputera i blatu stolika. To same hasła. Układam je w kolejności, w jakiej będę mówiła. Ponieważ tradycyjne post-it lubią się zawijać i odklejać, użyłam karteczek antystatycznych. Oprócz tego wszelkie cytaty, badania, nazwy programów notuję w planerze.

Oczywiście nie obyło się bez wpadek 🙂 Główna dotyczyła pierwszego live’u, gdy nie wyłączyłam komunikatorów i co chwilę rwało mi połączenie z oglądającymi, bo do mnie dzwoniono. Na kolejnym już rzecz się nie powtórzyła 🙂

Tak jak wspomniałam – pierwsze koty za płoty. A zrobione jest lepsze od doskonałego.

Miłego dnia!

 

Może ci się spodobać również...

2 komentarze

  • Odpowiedz Zuzanna 4 maja 2020 at 13:57

    Było ekstra! Dzięki!

    • Odpowiedz Anka 4 maja 2020 at 14:20

      To ja dziękuję 🙂 Z tylu możliwości wybrałaś do słuchania akurat mnie.

    Zostaw komentarz