Business inne organizacja promocja rozwój

Liczby, liczby

19 sierpnia 2019

Ludzie lubią liczby, bo nimi łatwiej oceniać świat. (O ocenianiu będzie jeszcze w przyszłości mowa). Kultura jest trudno mierzalna, bo jak zmierzyć uczucia, wrażenia, wpływ na życie? Do tego również są narzędzia, bardziej skomplikowane, wymagające pogłębionych badań. Ale co z tymi liczbami? Może trochę spłycając zagadnienie i nie wdając się w pogłębione rozważania socjologiczne – liczby mogą dużo o nas powiedzieć. Jesteś humanistą? Bywa. Trudno. I tak czeka Cię ta praca.

Mamy takich odbiorców lub osoby zainteresowane naszą działalnością, które potrzebują namacalnych danych, konkretów, informacji, czegoś, co da się wpisać w tabelę, dodać, odjąć, podzielić czy pomnożyć. I zanim zaczniemy opowiadać o naszej misji i wizji – zacznijmy od konkretów.

Odpowiedz na kilka pytań:

  • ile wydarzeń odbyło się w Twojej instytucji kultury w ubiegłym roku/ sezonie kulturalnym?
  • jakim budżetem dysponujesz?
  • ile środków pozyskała instytucja w ostatnim roku rozliczeniowym?
  • ile biletów na wydarzenia kulturalne sprzedało się w ubiegłym roku/sezonie kulturalnym?
  • ile osób jest zatrudnionych w Twojej instytucji kultury? (nie zapomnij o sobie!)
  • ile masz miejsc siedzących w sali koncertowej/widowiskowej/teatralnej?
  • ile projektów zrealizowaliście w instytucji?
  • ile woluminów zakupiła Twoja biblioteka?
  • ile eksponatów wypożyczyło w bieżącym roku Twoje muzeum?
  • jaki był roczny wskaźnik inflacji?
    Etc.

Liczby, liczby! Ale jak przemawiają do pewnego typu odbiorcy. To są namacalne fakty. Coś co sprawia, że ta eteryczna, nieokreślona, nienamacalna materia zwana kulturą, przybiera konkretny kształt. Zanim zaczniesz mówić o jakości, zachęć ilością. Niech to nie będzie mglista opowieść o nieokreślonym wpływie na ludzkość, uczuciach wyższych i potrzebie piękna. Skoro ludzie chcą w rozmowie usłyszeć o twardych faktach – to daj im to! 

Moją towarzyszką od liczb w tym wpisie jest Maria Kunic – genialna astronomka, mieszkająca w Świdnicy, której dedykowana jest jedna z ławek na świdnickim rynku. Dlaczego ona? Bo liczby to jednak kosmos.

Z pozdrowieniami dla dyrektorów pracujących nad przyszłorocznym planem finansowym 😉

 

Może ci się spodobać również...

2 komentarze

  • Odpowiedz Michał 26 listopada 2019 at 11:30

    Dziękuję za cenny wpis. Liczby, choć wydają się nie przystawać do humanistycznego charakteru kultury są w istocie potężnym narzędziem pozwalającym m.in. na:
    – bieżące, skuteczne monitorowanie efektów pracy,
    – sprawne planowanie przyszłych działań,
    – możliwość syntetycznego pokazania zakresu działalności (wbrew pozorom nudne liczby można podać w atrakcyjny i przystępny sposób),
    – dają namacalny i często silny argument w rozmowach i negocjacjach.
    Niestety liczby niosą ze sobą wielkie niebezpieczeństwo – można łatwo ulec ich magii.
    Co prawda powoli zostawiamy za sobą epokę w której niepodzielnie kulturą rządziły statystyki (zwłaszcza te potwierdzające miarę „sukcesu”), jednak nadal zdarzają się organizację w których celem jest ilość nie jakość, bo tego oczekuje organizator.
    I wciąż jedni malują trawę na zielono a inni „produkują” liczby.

    • Odpowiedz Anka 26 listopada 2019 at 12:55

      Dziękuję za ten komentarz. Magia liczb rzeczywiście może być pociągająca. Byleby nie była wciągnęła za bardzo.

    Zostaw komentarz