Business inne organizacja promocja wydarzenia

Czy kultura jest za darmo?

16 sierpnia 2019

A dokładnie, czy wydarzenia kulturalne są za darmo? Wystarczy, że koncert, spektakl warsztaty, wystawa nie są biletowane, natychmiast mamy tendencję do zachęcania odbiorcy do uczestnictwa słowami: “wstęp jest za darmo”. Działalność instytucji ma tzw. charakter misyjny, służymy społeczeństwu, celem naszych placówek  jest prowadzenie wielokierunkowej działalności rozwijającej i zaspokajającej potrzeby kulturalne mieszkańców oraz upowszechnianie i promocja kultury (tak w skrócie).

Czy zatem kultura jest za darmo?

Mogłabym odpowiedzieć na to pytanie zero-jedynkowo: tak lub nie. Ale chcę Ci przypomnieć, Droga Dyrektorko i Drogi Dyrektorze, o tym, jaką pracę trzeba wykonać, aby przygotować wydarzenie kulturalne.

Środki na działania w Twojej instytucji pochodzą z wielu źródeł. Możesz mieć je zabezpieczone np. w budżecie placówki. Skąd pochodzą? Od organizatora. A skąd je ma organizator? Z naszych podatków. Mogą pochodzić ze środków wypracowanych przez Twoją instytucję – z wynajmu sal czy ze sprzedaży biletów na inne wydarzenie kulturalne. Mogłeś pozyskać środki z grantu, bo poświęciłeś czas i wiedzę na napisanie wniosku, a następnie na jego koordynację i rozliczenie. Mogłeś pozyskać środki od sponsorów, mecenasów, darczyńców – czyli ktoś za Twoim wstawiennictwem ofiarował swoje pieniądze, usługę (np. transport), materiały czy oddelegował pracowników do pomocy. Gdy wydarzeniem zajmują się pracownicy instytucji, pamiętaj, że oprócz tego, że płacisz im pensję, poświęcają też czas i energię na przygotowanie i realizację działania kulturalnego. 

Wydarzenie wymaga promocji – zrobienia plakatów i ich dystrybucji, wydruku zaproszeń, dyplomów czy podziękowań, przygotowania wydarzenia w mediach społecznościowych, wysłania newslettera, informowania ustnego. 

Koncert, wystawa, spektakl, piknik – to wcześniej cała seria ustaleń mailowych, telefonicznych, realizacja wymagań technicznych takich jak światło, nagłośnienie, a zatem także koszt prądu, wody, użytkowania lokalu, np. sprzątania. To honoraria, noclegi, wyposażenie garderoby dla artystów. To opłaty do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi twórców. To faktury do zapłacenia i odprowadzony podatek od towarów i usług.

 

Nie! KULTURA NIE JEST ZA DARMO! A mówieniem, że jest, sami wyrządzamy sobie krzywdę! Jest cały szereg działań, które trzeba przeprowadzić, aby wydarzenie mogło dojść do skutku. Proszę, nie zapominaj o tym, ile pracy, pieniędzy i czasu trzeba w to włożyć. A że odbiorca nie płaci za uczestnictwo, to oznacza tyle, że jest na imprezie kulturalnej ze wstępem wolnym. A nie darmowej.

 

Może ci się spodobać również...

5 komentarzy

  • Odpowiedz Zuzanna 16 sierpnia 2019 at 12:54

    Ja piszę „wstęp wolny” lub „wstęp bezpłatny”. Raz na jakiś czas opowiadam też o kosztach i naszej pracy, bo nieraz usłyszę pytanie: to skąd macie pieniądze na honoraria? Albo: dostajecie pieniądze za granie na organach? 😀
    Zgadzam się, że ZA DARMO wprowadza w błąd.
    Skupiam się na tym, by ludzi przyciągnąć na koncerty i żeby tych odbiorców było jak najwięcej, więc chcę, by na nasze koncerty wstęp był zawsze bezpłatny. Mam silne poczucie misji i ono mnie bardzo motywuje 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • Odpowiedz Anka 16 sierpnia 2019 at 13:32

      Sformułowanie „wstęp za darmo” niewiarygodnie wprowadza w błąd, potem widzowie czy słuchacze mają ogromne pretensje, dlaczego niektóre wydarzenia są „za darmo”, a na inne trzeba kupić bilet.

  • Odpowiedz Michał 26 listopada 2019 at 11:06

    Przyznam szczerze, że nie spotkałem się w swojej praktyce z użyciem zwrotu „wstęp za darmo”. Traktowałbym go raczej jako błąd językowy. Myślę, że znacząca grupa odbiorców takiego komunikatu skupi się jednak głównie na tym, że nie zapłaci za bilet.
    Niestety zawsze pojawia się dysonans między odbiorem i wartościowaniem czegoś co jest nie rodzi zobowiązania a formami odpłatnymi.
    Co ciekawe, paradoksalnie bardzo często wprowadzenie nawet symbolicznej odpłatności znacząco podnosi frekwencję. Zaangażowanie w zakup biletu sprawia, że pojawia się wewnętrzna motywacja by go wykorzystać 😉

    • Odpowiedz Anka 26 listopada 2019 at 12:53

      Naprawdę? To bardzo powszechne stwierdzenie, niestety nadużywane przez same jednostki kultury, które wyrządzają tym sobie niesamowitą krzywdę. A co do biletów – zgadzam się z tym, że do wydarzeń odpłatnych odbiorca podchodzi z większym szacunkiem.

      • Odpowiedz Michał 26 listopada 2019 at 16:09

        Najwyraźniej miałem dużo szczęścia, ale wśród jednostek z którymi mam kontakt lub których działalność obserwuję w ramach swojej zawodowej praktyki takie zwroty się nie zdarzają. Być może kiedyś, wcześniej, zdarzyło im się już popełnić taki błąd i wyciągnęli właściwe wnioski 😉
        Jeśli chodzi o bilety to aby konieczność ich zakupu była czynnikiem motywującym (zgodnie z treścią mojego wcześniejszego komentarza) ważne jest oszacowanie progu akceptacji. Niestety w tym wypadku prawdopodobnie jedyna skuteczna metoda to metoda prób i błędów.
        W moim przypadku wyniki przeprowadzonego wcześniej wywiadu okazały się sprzeczne z realiami.

    Zostaw komentarz